Kanonada w autoszrocie - butle gazowe wylatywały w powietrze na wysokość kilkudziesięciu metrów
- Było jak na wojnie! Butle gazowe eksplodowały jedna po drugiej i wylatywały w powietrze na wysokość kilkudziesięciu metrów. Z hukiem spadały na chodnik. Jedna wylądowała aż na ul. Proletariackiej, tuż przy przejściu dla pieszych. To cud, że nikt nie zginął! - opowiada Bogumił Bartoszczyk, mieszkaniec domu przy ul. Wóblewskiego, świadek pożaru, który wybuchł w sobotę po południu w autoszrocie przy ul. Janiny (u zbiegu z ul. Wróblewskiego, niedaleko al. Jana Pawła II).