Krzysztof Rusinek. Niewa?ne kto strzela gole
Najskuteczniejszym graczem Lechii Gda?sk wiosn jest Krzysztof Rusinek. W tej rundzie zdoby? ju? sze?? bramek (w ca?ym sezonie dziewi??). Trzy ostatnie w wa?nych meczach przeciwko rezerwom Lecha Pozna? i minionej soboty w Toruniu z TKP.
- Wi?cej goli w Lechii ma tylko Piotr Wi?niewski, ale on wszystkie swoje trafienia zanotowa? jesieni, gdy gra? jeszcze w Kaszubii Ko?cierzyna. Wychodzi na to, ?e wyros?e? na snajpera wyborowego.
- Tak bym siebie nie nazwa?. Dziewi?? bramek to nie jest jaki? wielki dorobek. Tym bardziej w III lidze. Teraz nie przywizuj? ju? takiej wagi jak kiedy? do zdobywanych goli. Liczy si? przede wszystkim interes dru?yny i jej zwyci?stwa. Kto strzela, naprawd? nie jest wa?ne.
- Ostatnio gracie w nowym ustawieniu, gdzie jeste? w?a?ciwie jedynym nominalnym napastnikiem. Sdzc po ostatnich wyst?pach taka taktyka chyba bardziej ci odpowiada?
- Pocztkowo mia?em pewne obawy, bo wydawa?o mi si?, ?e b?dzie trudniej doj?? do strzeleckich sytuacji. Tymczasem dzi?ki pomocy kolegów z drugiej linii, zw?aszcza S?awka Wojciechowskiego, mog? wykorzysta? swoj szybko?? i dochodzi? do prostopad?ych zagra? bd? do?rodkowa?. Mam po prostu wi?cej miejsca.
- Wygrali?cie w sobot? w Toruniu bardzo wa?ny mecz. Czy spodziewali?cie si? tam ci??szej przeprawy?
- Na pewno. Tymczasem po meczu okaza?o si?, ?e rywal nie by? taki straszny. Na pewno o wiele wi?cej wysi?ku musieli?my w?o?y? w zwyci?skie spotkania z rezerwami Amiki, Wart Pozna? czy Flot ?winouj?cie. W Toruniu przeciwnik liczy? przede wszystkim na przypadek, grajc a? do znudzenia d?ugimi podaniami.
- W czasie meczu dosz?o do awantur na trybunach. Czy obawiali?cie, ?e spotkanie zostanie przerwane na dobre?
- Na pewno takie niebezpiecze?stwo istnia?o. Jednak, gdy Maciek Kalkowski podszed? do kibiców i ich uspokoi?, wiedzieli?my, ?e b?dziemy gra? dalej. Na pewno lepiej wytrzymali?my trudy tego meczu fizycznie. Dzi?ki temu wr?cz st?amsili?my rywala, bo mogli?my zdoby? jeszcze wi?cej bramek.
- Ile procent szans ma dzi? Lechia na awans do drugiej ligi?
- W liczby wol? si? nie bawi?. Na pewno s one bardzo du?e, ale do ko?ca sezonu pozosta?y trzy mecze. Musimy je wygra? i nie oglda? si? ju? na rywali. Gorco wierzymy w ten awans. My pi?karze, nasi dzia?acze i tak?e kibice, którym t drog chcia?bym poodzi?kowa? za doping.
Rozmawia?